Kategoria: Prawdziwe kolory

23 maja 2020

Pełna sekretów i zawirowań historia rodziny Grey’ów

Prawdziwe kolory” to kolejna powieść bestsellerowej Kristin Hannah, autorki “Słowika” i “Wielkiej Samotności”. Podobnie jak inne książki pisarki zachwyca rzesze czytelniczek i czytelników.

Trzy siostry, każda inna

Akcja powieści “Prawdziwe kolory” na południu Stanów Zjednoczonych w drugiej połowie XX wieku. Na ogromny ranczu Henry Grey po śmierci żony wychowuje samotnie trzy córki. Jest surowym ojcem, wiecznie pełnym pretensji, dla którego najważniejsze jest co powiedzą ludzie. Według niego córki powinny być posłuszne i przede wszystkim nie mogą zaszkodzić jego pozycji w niewielkiej społeczności. Pozory przyzwoitości są ważniejsze od prawdziwych uczuć rodzinnych.

Siostry Grey, od śmierci postanowiły się trzymać razem, zgodnie z jej ostatnim życzeniem. Najstarsza z dziewczyn – Winona, to typowa intelektualistka, która od koni na ranczu woli książki. Kształcąc się nie jest w stanie zyskać aprobaty ojca. Jednak zostając prawniczką próbuje mu udowodnić, co jest warta. Środkowa siostra – Aurora, potrafi jak nikt łagodzić spory rodzinne. Stara się ze wszystkich sił, by wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi. Natomiast najmłodsza, Vivi Ann, to niepoprawna romantyczna. Posiada nieodparty urok i niekwestionowaną urodę. Wraz z przybyciem do miasteczka nieznajomego trafia ją strzałą amora. Przybyszem tym jest Dallas Rainthree, który jest półkrwi rdzennym Amerykaninem ze skomplikowanym życiorysem. Vivi Ann jak przystało na prawdziwą marzycielkę lekceważy wciąż żywe podziały rasowe i uprzedzenia i rzuca się głową w dół w ogarniające ją płomienne uczucia.

Miłość wbrew wszystkiemu i wszystkim

Zakochana para nie ma przed sobą łatwej drogi. Nikt nie chce zaakceptować Dallasa jako nowego członka rodziny ani społeczności. Nawet siostry Vivi Ann nie ułatwiają jej niczego. W tym zgodnym dotąd rodzeństwie pojawia się zazdrość i rywalizacja. Okazuje się, że pozostałe siostry też mają sekrety, które nie przysporzyłyby im popularności w miasteczku, ani nie zaskarbiły względów ojca.

Dla współczesnych czytelników tak ksenofobiczne podejście mieszkańców miasteczka do rdzennego Amerykanina, jest trudne do pojęcia. Jednakże rasizm wcale nie jest tak odległym zjawiskiem jak może się nam wydawać. Mimo wybijającej się na pierwszy plan warstwy obyczajowej “Prawdziwe kolory” Kristin Hannah to pełna refleksji społecznych książka. Żywo odmalowane portrety poszczególnych bohaterów rodzinnego dramaty, wywołują emocje i sprawiają, że czytelnicy z zapartym tchem śledzą akcję aż do ostatniej strony.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
13 maja 2020

Opowieść o tym, co jest najważniejsze w życiu, czyli “Prawdziwe kolory” Kristin Hannah

Po książkę “Prawdziwe kolory” autorstwa Kristin Hannah sięgnęłam całkiem przypadkiem, ale naprawdę nie żałuję, gdyż jest to literatura najwyższych lotów. Rzadko kiedy mam okazję czytać tak dobrze napisane powieści. Słyszałam wcześniej wiele dobrego na temat autorki, dlatego miałam obawy, czy się nie zawiodę, czy te opinie nie były przesadzone, ale na szczęście nie. Teraz mogę każdemu z czystym sercem polecić tę pozycję książkową. Warto jednak przygotować się na dłuższe posiedzenie przy tej lekturze, ponieważ nie jest to lekka i przyjemna rozrywka, ale coś więcej, coś, na czym trzeba bardziej skupić swoją uwagę.

Miłość siostrzana

“Prawdziwe kolory” to powieść opowiadająca o trzech siostrach, które, mimo iż łączą je tak bliskie więzy krwi, to różni naprawdę wiele. Każda z sióstr ma inny charakter, każda z nich ma inną historię swojego życia i każdą z nich spotyka inna miłość. Kobiety muszą podejmować trudne decyzje, które mają przeogromny wpływ na ich dalsze życie. Siostry idą różnymi życiowymi drogami, ale jedno jest u nich wspólne. To ogromna siostrzana miłość, jaka między nimi jest. Kobiety zawsze mogą na siebie liczyć, w każdej sytuacji są dla siebie oparciem. Oczywiście, jak w każdej relacji, tak i między nimi dochodzi do różnych kłótni czy sporów, ale jeśli sytuacja tego wymaga, siostry zawsze mocno się wspierają. Nie chcę jednak zdradzać dalszej fabuły tej książki, dlatego zachęcam każdego do wyrobienia sobie własnej opinii i sięgnięcia po “Prawdziwe kolory“. Naprawdę warto.

Literatura bliska każdemu człowiekowi

Książka napisana jest prostym, ale nie banalnym językiem, co sprawia, że czyta się ją naprawdę dobrze. Akcja rozwija się nieśpiesznie, ale właśnie o to chodzi w tego typu powieściach. Trzeba usiąść wygodnie i dać się porwać tej historii. Owszem, na początku może ona wydawać się nudna, taka jak każda inna, bo temat w niej zawarty wałkowany był już wiele razy i na różne sposoby, ale nie w tym przypadku. Każda przeczytana strona zaskakuje jeszcze bardziej i otwiera całkiem nowe perspektywy.

Najbardziej do gustu przypadły mi postaci wykreowane przez autorkę, gdyż są naprawdę autentyczne. Mają one te same problemy, co każdy z nas, przeżywają podobne dylematy, cieszą się z tych samych rzeczy, więc czytelnik może z łatwością się z nimi utożsamiać. Ciekawym zabiegiem było podzielenie fabuły na oddzielne części, które określały konkretny rok kalendarzowy. Pozwalało to lepiej wtopić się w książkę i nie zagubić się w gąszczu historii i bohaterów.

Prawdziwe kolory” to książka opisująca tematy bliskie każdemu człowiekowi, dlatego zachęcam do jej przeczytania. Warto.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
3 maja 2020

Historia pewnej rodziny

Kristin Hannah dała się poznać jako autorka z lekkim piórem i umiejętnością wiarygodnego przedstawiania pięknych, a zarazem trudnych historii. Od premiery Prawdziwych kolorów minęło już trochę czasu, ale wielu czytelników nie zetknęło się jeszcze z tą powieścią. Naprawdę warto, ponieważ to świetna książka o trudnych relacjach rodzinnych. A także o życiu w małej miejscowości. Każdy kto wychował się w takim otoczeniu, z przyjemnością będzie śledził losy głównych bohaterek. To zżyte siostry, które wiele przeszły. Jak to bywa w życiu, a zwłaszcza w powieściach, los rzuca pod nogi wiele kłód. Siostrzane miłość i zaufanie zostaną poddane poważnej próbie. Prawdziwe kolory to też tajemnice, których nie da się utrzymać w niewielkich społecznościach.

Z rodziną najlepiej na zdjęciu?

Bohaterki Prawdziwych kolorów starają się udowodnić, że w znanym powiedzeniu nie musi być wiele prawdy. Zjednoczyły się po tragedii, ale z biegiem czasu ich relacje zostają poddawane kolejnym próbom. Mającym problemy w kontaktach z bliskimi łatwo przyjdzie utożsamianie się z wybranymi postaciami. Tym bardziej, że w powieści Prawdziwe kolory na pierwszym planie są trzy skrajnie różne kobiety. Kristin Hannah po raz kolejny udowadnia, że jest bystrą obserwatorką życia rodzinnego. Potrafi opisywać je:

  • wiarygodnie,
  • bez patosu,
  • w sposób poruszający serce.

W małej społeczności

Małe miasteczko stanowi tło dla wydarzeń, opisanych w Prawdziwych kolorach. Jednocześnie tę niewielką społeczność można uznać za jednego z bohaterów. Panująca tam atmosfera sprawia, że bohaterkom tym trudniej uporać się z problemami. Jak w każdej rodzinie, także tutaj pojawiają się tajemnice. W małej społeczności o wiele trudniej utrzymać sekret. Ludzie wiedzą tam o sobie niemal wszystko, co potęguje stres związany z reputacją czy postrzeganiem przez otoczenie. Jeżeli mieszkańcy dobrze się znają, jednostkom trudniej być w pełni sobą. Łatwiej natomiast wpaść w sidła przekonania, że opłaca się być takim jak inni. Rzutuje to na relacje rodzinne, związki uczuciowe czy życie towarzyskie. Poprzez lektury takie jak Prawdziwe kolory czytelnik ma okazję spojrzeć na swoją codzienność z pewnego dystansu. Może przekonać się, że warto szukać własnej drogi. Dowiaduje się też, że trudne relacje z innymi są elementem życia. Na ogół związki międzyludzkie są tym bardziej skomplikowane, im bliższe pokrewieństwo łączy dane osoby. Od rodziny nie da się uciec, zwłaszcza jeżeli jako kolejne pokolenie prowadzi się ranczo założone przez przodków.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com